poniedziałek, 27 października 2014

Prolog

Kolejna godzina mijała, a ja traciłam wiarę, że mój przyjaciel kiedyś po mnie przyjedzie. Znowu to samo! Umawia się, jest "Natalie ja obiecuję, przyjadę po Ciebie i pojedziemy do naszej ulubionej knajpki", ale nigdy nie dotrzymuje słowa! Więc jak zwykle siedzę na wielkim kamieniu przed
Rozmowa z El
domem i liczę ile godzin się spóźnił. Postanowiłam napisać do El, która prawdopodobnie przebywała z Lou, a jeśli oni byli na randce to Harry nie mógł być na próbie czy na wywiadzie, logika! Jestem szczęśliwa, że El chodzi z Lou, są słodką parą... Zamknęłam oczy i poczułam łzy spływające po moich policzkach. Mam dość! On zawsze tak robi! Nagle podjechało czarne BMW Styles'a. Zaczęłam udawać, że przeglądam coś na telefonie

-Natalie... Ja wiem...-odwróciłam się i już chciałam iść w stronę domu, ale jego ręka chwyciła moje ramie 
-Puść! Lou jest z El na randce od dawna, ale dopiero teraz ty raczyłeś do mnie przyjechać!-wydarłam się, aż zakręciło mi się w głowie
-Nat... Nie mogłem wcześniej, miałem coś do załatwienia...-odwrócił mnie w swoją stronę
-Mhm... Jak ja byłabym sławna spędzałabym z Tobą każdą wolną chwilę, egoista!-znów się odwróciłam i te same zawroty głowy temu towarzyszyły, usiadłam na kamieniu
-Natalie, kiedy ty ostatnio jadłaś?-zapytał delikatnie 
-Jakieś pół dnia temu! Byłam na zakupach, u brata, u Soph, bo Liam był na próbie, potem doszły dziewczyny, trochę posiedziałyśmy i rozeszłyśmy się, bo za 20 minut mięliście wrócić do siebie, postanowiłam się ubrać i czekać na Ciebie, jesteś tak bezczelny, że nawet mimo tego, że mieszkamy razem ty mnie olewasz!!-stuknęłam go w ramie i wstałam
-Jasne! Nie olewam Cię, założę się, że ty też byś nie miała czasu jakbyś była sławna!-zarzucił mi
-Jak mówiłam, poświęciłabym Ci każdą wolną chwilę!-zakręciło mi się w głowie, znów, złapałam się za głowę, po czym zaczęłam masować skronie
-Wiesz, że nie masz racji, nie dałabyś rady!-uśmiechnął się zwycięsko
-Dałabym!-stałam, ale szybko pożałowałam moich czynów, zemdlałam, chyba...
-Kur... Trzeba zadzwonić na pogotowie!-dalej nic

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz